Misiu 3 komentarze »
Ja też mam misiu. Pluszak ma trochę szalony wzrok, ale to pewnie od wieloletniego zamknięcia w szufladzie, pod stertą starych skarpetek.
Nazwałem go Sadomek, bo wyraźnie lubi ostre gierki :>
Niestety, biedak nie zdaje sobie sprawy, że za jego kraciastymi plecami siedzi straszliwy potwór. Już po nim, stał się zabawką dla kota. Memento Misiu Mori.
Jednocześnie chciałbym rozwiać przypuszczenia jakobym był gejem. Nie, ja jestem technoseksualny.
Trochę rozrywki 6 komentarzy »
Wyobraź sobie, że dysponujesz takim sprzętem:
- Celeron 533 MHz
- 320 MiB SDRAM
- GeForce4 MX
- Dysk 40GiB, od dawna wydający niepokojące hałasy
Widzisz to? Myślisz, że fajnie byłoby zrobić z tego serwer, pobawić się *nixami albo po prostu zrzucić ze schodów, co? To teraz pomyśl, że to jest twój jedyny komputer, na dodatek z systemem małomiękkiego, dysk-padaka jest zapchany do granic zdjęciami i dokumentami, a ty masz ochotę się rozerwać. Może zagrajmy w wiedźmina, he? No, ale od czego jest abandonware.
W ostatnim miesiącu co tylko siądę do kompa (czyli raptem co weekend) zagrywam się namiętne w OpenTTD. Jest to modyfikacja do komercyjnego Transport Tycoon Deluxe, gry starszej niż Amiga po prostu starej. Jak w większości tak wiekowych produkcji liczy się grywalność i klimat, a nie cieknące shadery. No i odpala na moim Celeronie.
Układanie torów, stawianie lotnisk, wznoszenie mostów, wybieranie najbardziej opłacalnego typu lokomotywy, kopanie drugiego kanału sueskiego, podlizywanie się władzom miast, niszczenie konkurencji, porażki inwestycyjne, nagłe zamykanie przedsiębiorstw o strategicznym dla nas znaczeniu - jak widać nawet Transport Tycoon potrafi być emocjonujący. A z pewnością daje kupę radochy.
Niestety, polska sieć o Transport Tycoon wypada trochę blado w porównaniu do stron anglojęzycznych. Trochę informacji o grze znajdziemy na polskim forum OpenTTD, kilka przydatnych wskazówek mamy na ttycoon.republika.pl i to właściwie wszystko.
W każdym razie w efekcie tego zauroczenia po raz pierwszy od czasów Heroes III zarwałem dwie noce z rzędu przed monitorem. Bilans po długo-weekendowy - oczy wysuszone, powieki opuchnięte, serce wali od Szybko i Skutecznie® a drzwi otwierane do siebie stają się przeszkodą nie do pokonania. Same przyjemności.
Odespać zawsze można na matmie.
Co zrobić by: 3 komentarze »
Rozbudzić się Szybko i Skutecznie® (bądź zapewnić sobie czystość myślenia). Dlaczemu? Najłatwiej wyjaśnia się na przykładach. Weźmy więc kilka:
- Przychodzimy do domu wieczorem podpierając się nosem na schodach
- Pomieszczenie, w którym spędzamy czas jest tragicznie wentylowane, naszemu mózgowi kompletnie brakuje tlenu
- nie spaliśmy całą noc a wychodząc rano z domu wolimy trafić w drzwi, a nie ścianę obok
Lub wszystkie powyższe na raz, tak jak w przypadku autora.
Jeżeli do ww. zmiennych dodamy silną niechęć do kawy, skąpstwo nie pozwalające na picie burżuazyjnych napojów energetycznych, niechęć do wkładania głowy pod kran, uderzania nią w twarde przedmioty, ogólnie do sprawiania sobie nieprzyjemności pozostaje tylko jedno wyjście. O takie:
(ładny mam kubek? Starszy ode mnie.)
Przepis jest bardzo prosty: bierzemy 1/3 kubka suszu, w moim przypadku Earl Grey (tak, wiem, że szkoda), zalewamy wrzątkiem, dodajemy cytrynki i cukru wedle uznania, parzymy 5 min. Pijemy szybciutko, żeby tanina nie zniwelowała działania teiny. Uważamy na serce, przy zbyt mocnym naparze daje o sobie znać.
Pamiętamy też, że jeżeli ktoś jest odporny na działanie kofeiny, to nie poczuje kopniaka w łeb, a picie mocniejszego napoju może mieć przykre skutki w postaci np. zapaści...
Ale bez ryzyka nie ma zabawy, prawda? :>
Twoje poglądy najbardziej zgadzają się z... 2 komentarze »
Liga Prawicy Rzeczpospolitej - 80% zbieżnych odpowiedzi
Pozostałe partie:
