Koss SportaPro 4 komentarze »

Zamówiłem je tydzień temu na Allegro, za trochę ponad bańkę za pobraniem. Dziwiłem się kilka dni, że tak długo idą i dojść w moje łapy nie mogą. Dziś sąsiadka powiedziała mojej matce, że listonosz (zakała rodziny…) trafił pod zły adres, a postman nie zostawił mi awizo. Suma sumarum paczka czekała od piątku, dobrze, że tylko tyle i po tygodniu (czy ile tam trzeba ) nie wróciła do nadawcy.
Słuchawki są miodzio. Charakterystyka ich brzmienia nie rozmija się z opiniami porozrzucanymi po sieci. Gdybym był kobietą (Maria Skłodowska też), to napisałbym, że dźwięk jest mięciutki jak kołderka :D. Tak bardziej poważnie, to cały zakres jest stonowany, nic się słuchaczowi nie narzuca, oraz całość nie jest tak sterylna jak w moich Sennkach HD-497 – to się liczy na plus, jako że Kossów używał będę w zgiełku ulicznym i hałasie rozklekotanych Jelczów i Ikarusów z MPK. A i jeszcze ta wiekuista gwarancja wszystkomająca jako miły dodatek do dźwięku produkowanego przez słuchawki.
Teraz nabytek leży grzecznie pokój obok podłączony do radia i się wygrzewa. Jedyne, co bym jeszcze chciał zrobić ze słuchawkami, to porównać swoje Sporty z Portami używanymi już jakiś czas przez kogoś innego.
Nie ma życia bez własnego odtwarzacza 2 komentarze »
Że taż nawet tak denna stacja, jak Zetka może się stoczyć jeszcze niżej…
Lat temu kilka, tak mniej-więcej pod koniec podstawówki słuchałem sobie tej stacyjki we wspaniałym full-wypas radiobudziku (fanfary!). Leciały sobie hity z zakresu Madonny i Krzysia Krawczyka. W sumie taka muzyka nawet mi odpowiadała, radio miało fajnych prowadzących, nie było tyle badziewnej elektroniki co w np. Esce. Ha, do czasu.
Jak już kiedyś napisałem, nie słucham radia od kiedy ubili nam Biskę. Jednak całkiem niedawno jadąc busem z jednej wsi do drugiej (trasa Lublin – Nałęczów), wyjątkowo bez słuchawek na uszach, mimowolnie słuchałem radia kierowcy. To, co leciało w eterze można określić jednym słowem - kicz. W najbardziej negatywnym tego słowa znaczeniu. Coś mniej wartego niż „Czarne Oczy”, technohity zza oceanu. No zgadnijcie, jaka to była stacja?
Swoją drogą, ciekaw jestem, co teraz puszczają w Esce… :>
